Ostatni numer

Numer 18/12

Menu

Krzyż - drogowskaz na ścieżkach życia

"Chcieli wasi ojcowie, aby Chrystusowy krzyż królował w sposób szczególny na Giewoncie. I tak się też stało. Wasze miasto rozłożyło się u stóp krzyża, żyje i rozwija się w jego zasięgu. I Zakopane, i Podhale..." - mówił Ojciec Święty Jan Paweł II 6 czerwca 1997 roku, w homilii podczas Mszy Świętej sprawowanej pod Wielką Krokwią w Zakopanem. O krzyżach w Tatrach Polskich i Słowackich opowiada album "Krzyże w Tatrach".



Autorem pięknych zdjęć jest ks. Zbigniew Pytel, zaprzyjaźniony z naszą redakcją. Jego fotografie ilustrują teksty w kolejnych numerach "Naszej Drogi". Jak podkreśla ks. Zbigniew, publikacja jest kontynuacją wcześniejszych albumów, które na rynku ukazały się przed kilkoma laty: "Mistyczne Tatry" oraz "Mistyka w Tatrach".
W pierwszym z albumów opublikowano zdjęcia tatrzańskich obiektów sakralnych: kaplic, krzyży i ryngrafów. Dzieło to wydano z okazji 50-lecia Tatrzańskiego Parku Narodowego. "Mistyka w Tatrach" prowadziła czytelnika w fotograficznej podróży po zaprojektowanych w stylu witkiewiczowskim obiektach sakralnych w Zakopanem.
Ks. Zbigniew Pytel podkreśla, iż jego pragnieniem realizowanym poprzez album "Krzyże w Tatrach" jest ukazanie krzyża jako symbolu wiary, nie tylko ludzi gór i Podhala, ale wszystkich Polaków. Chce, aby przesłaniem tego dzieła były powtarzane za Janem Pawłem II słowa apelu: "Brońcie krzyża! Brońcie go w przestrzeni publicznej, ale brońcie tego świętego znaku naszej wiary także, a może przede wszystkim, w sercach". Zamierzeniem autora zdjęć jest, aby zdjęcia z krzyżem wkomponowanym w krajobraz górski zachwycały, wzruszały, skłaniały do medytacji. Pogłębionej refleksji mają służyć również zamieszczone w albumie słowa o krzyżu, zaczerpnięte z papieskich dokumentów - w tym listów, encyklik, ale także z homilii. A zatem przesłanie, które bł. Jan Paweł II kierował do świata, także do nas, Polaków. Obok fotografii znajdziemy w tej publikacji ważne papieskie słowa, które winniśmy nieść w Trzecie Tysiąclecie, a zapisane w sercu, winny przekładać się na nasze życie!
Krzyż królujący na Giewoncie jest drogowskazem na ścieżkach życia wszystkich Polaków, jest także niemym świadkiem minionej epoki, która walczyła z chrześcijańskimi wartościami. Krzyż jest znakiem, "któremu sprzeciwiać się będą". Krzyż niejednokrotnie powoduje niepokój sumienia, stąd niektórzy obawiają się go, a nawet boją, próbując wyeliminować z przestrzeni publicznej, w tym ze szlaków i szczytów górskich.



Z najwyższego szczytu Tatr Polskich, z Rysów, został zdjęty krzyż ustawiony tam w roku 2009. Krzyż został przekazany do Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach koło Rusinowej Polany. Jak mogło do tego dojść? Postawienie krzyża na Rysach określono samowolą nieustalonych osób.
Za to po słowackiej stronie Tatr pojawiają się nowe krzyże, a stare poddawane są renowacji. Jeden z nich zainstalowano na Małej Brestowej (2005), a na Polanie Zwierówka odnowiono stary drewniany krzyż i postawiono ołtarz polowy (2008), a nawet otwarto nowy symboliczny cmentarz (2009) z tablicami upamiętniającymi wszystkich, którzy zginęli w starciu z potęgą gór.
W przeciwieństwie do Tatr Polskich, na najwyższym szczycie Tatr Słowackich - Gerlachu - stoi 1,5-metrowy krzyż. Został tam ustawiony w 1997 r., a co ciekawe pomysłodawcy, taternikowi Laco ediv nie przyświecały pobudki religijne; po prostu chciał, by to miejsce - ważne dla jego Ojczyzny - było w jakiś sposób wyróżnione. Cel osiągnął. Uważa, iż symbol krzyża ma dla niego wielką wartość, gdyż jest wyrazem szacunku dla ludzi, którzy stracili życie w górach, wyraża pokorę wobec przyrody. Krzyż jest umocnieniem dla tych, którzy podejmują wspinaczkę.
Na najwyższych szczytach w Niemczech, Austrii, we Francji, na czterotysięcznikach w Szwajcarii - tam często krzyże są! Do wyjątków należą znaczące szczyty, na których nie ma krzyża. Niestety brak go na najwyższym szczycie polskich Tatr.
(ab)
fot. ks.Z.Pytel